" align="left" WIDTH=250 HEIGHT=175 > Sokół pokonany!
2010-03-06 19:18:00, autor: Michał  Sobotni pojedynek ŁKS-u z Sokołem Łańcut, podobnie jak kolejne dwa spotkania (z AZS Katowice i MOSiR-em Krosno), miał za zadanie odbudować formę Łodzian przed najważniejszą częścią rozgrywek - play off-ami. Podopieczni Radosława Czerniaka pomimo zwycięstwa rozegrali bardzo słabe spotkanie, a forma "diabłów" pozostawia wiele do życzenia...

Początek meczu w wykonaniu obu drużyn był bardzo ospały. Zawodnicy sprawiali wrażenie ociężałych, a ich gra była bardzo powolna. Pierwszy do kosza trafił Bartosz Dubiel po minucie gry, a kolejne trzy "oczka" dołożył Ireneusz Chromicz... Po 2,5 minutach gry Ełkaesiacy szybko odpowiedzieli za sprawą Daniela Walla, który, wraz z Kubą Dłuskim, wyprowadził gospodarzy na prowadzenie 8:5. Słaba skuteczność oraz liczne błędy gości z Podkarpacia pozwoliły biało-czerwonym sukcesywnie podwyższać prowadzenie. Po pierwszej kwarcie Łodzianie prowadzili 22 do 9.

O drugiej kwarcie można napisać tyle, że się odbyła. Zawodnicy obu drużyn swoją grą wręcz usypiali kibiców zgromadzonych w hali przy al. Unii 2, a prawdziwi fani basketu mogli poczuć się jak na meczach koszykarek ŁKS-u, gdzie przez większą cześć spotkania wieje nudą, a składne akcje można policzyć na palcach jednej ręki. Dopiero w ostatnich minutach spotkanie trochę się ożywiło, a to za sprawą "głupich" błędów i strat gospodarzy. Koszykarze Sokoła złapali właściwy rytm gry, a dzięki grze Chromicza i Rafała Glapińskiego zmniejszyli straty do dziesięciu punktów - 34:24.

Po zmianie stron obraz gry uległ niewielkiej poprawie. Naładowani pozytywną energią podopieczni Dariusza Kaszowskiego, uwierzyli w swoje umiejętności i możliwość pokonania ŁKS-u. Jednak tego dnia pod tablicami dzielił i rządził Kuba Dłuski, notując 14. zbiórek w całym spotkaniu w tym 10. zbiórek w obronie! W trzeciej kwarcie, z powodu piątego przewinienia, parkiet opuścić musiał Daniel Wall, jednak goście z Łańcuta nie potrafili tego wykorzystać i Ełkaesiacy "dowieźli" zwycięstwo do samego końca.

Koszykarzom Łódzkiego Klubu Sportowego pozostały do rozegrania ostatnie dwa mecze, które raczej już nie poprawią sytuacji w tabeli i "diabły" zakończą sezon zasadniczy na szóstym miejscu. Najważniejsze by w tych spotkaniach Ełkaesiacy wrócili do właściwej formy, bo z taką grą jak w sobotni wieczór rozgrywki play-off zakończą na pierwszej rundzie.

~Adam Filipiak (Czeski)