Aktualności

Finishparkiet DNML – ŁKS Łódź: Wrócić na swoje miejsce!

W najbliższą niedzielę o 11:00 piłkarze ŁKS-u zmierzą się z najgroźniejszym rywalem w walce o awans do drugiej ligi, ponadto stawką tego pojedynku będzie fotel lidera. Podopieczni trenera Marcina Pyrdoła mimo ostatnich niepowodzeń zapowiedzieli walkę o zwycięstwo.

Sportową złość po serii słabszych meczów „Rycerze Wiosny” zechcą w Nowym Mieście Lubawskim przekuć w jakość piłkarską, dzięki której w rundzie jesiennej łodzianie nie mieli sobie równych. Po porażce z MKS-em Ełk ełkaesiacy oddali po wielu miesiącach fotel lidera i zawiedli oczekiwania swoich sympatyków, a chociaż zdaniem ekspertów to gospodarze są faworytem starcia, nadarza się najlepsza z możliwych okazji, aby i sobie, i kibicom, i rywalowi w końcu udowodnić, że ŁKS nie zamierza rezygnować z realizacji celu, czyli promocji do wyższej klasy rozgrywkowej.

W czym, poza wspomnianą sportową złością, należałoby upatrywać szans łodzian na odniesienie w Nowym Mieście Lubawskim sukcesu, a za taki może być uznane jedynie zwycięstwo? Łodzianie przystąpią do meczu na szczycie w niemal najsilniejszym składzie – m.in. z Pyciakiem, Bryłą, Sarafińskim oraz Radionovem, który poza tym, że jest najskuteczniejszym napastnikiem ligi, ostatnimi czasy stał się także mentalnym liderem zespołu. ŁKS na wyjazdach nie rozpieszcza co prawda jeśli chodzi o skuteczność (tylko 12 goli), natomiast w delegacjach stracił dotąd tylko trzy gole, a dobra gra obronna całego zespołu (znacznie lepsza niż w ostatnim meczu) to warunek niezbędny do odniesienia zwycięstwa. Drwęca wraz z rezerwami Legii jest bowiem drugą najskuteczniejszą drużyną na własnym boisku (28 goli).

Obecny lider trzeciej ligi kilka razy na własnym boisku już się w tym sezonie pomylił – porażka ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki czy niedawny remis z Ruchem Wysokie Mazowieckie są na to najlepszym dowodem. Pod względem stricte piłkarskim też ełkaesiacy nie mają prawa czuć się zespołem słabszym, o wszystkim zdecydują zatem dyspozycja dnia, taktyka oraz z jednej strony – zaangażowanie, a z drugiej – zachowanie tak zwanej „chłodnej głowy”.

Atutem „Rycerzy Wiosny” powinni być również kibice najstarszego łódzkiego klubu, którzy w sporej liczbie zameldują się w niedzielę na trybunach stadionu MOSiR-u. Ich głośny doping z pewnością doda otuchy zespołowi, wszyscy zaś ci, którzy nie będą mogli pojawić się osobiście w Nowym Mieście Lubawskim z pewnością wesprą drużynę dobrymi myślami podczas oglądania internetowej transmisji, którą tradycyjnie przeprowadzi ŁKS TV. 

Liczymy zatem na powtórkę z jesieni, kiedy to ŁKS pokonał Finishparkiet po bramkach Radionova, Kopki i Bryły 3:0 i był to bodaj najlepszy mecz łodzian w tym sezonie. Ełkaesiacy zaprezentowali tamtego dnia w Łodzi widowiskowy, poukładany i szybki futbol na najwyższym trzecioligowym poziomie i tak, mamy nadzieję, będzie to wyglądać również w niedzielę.

Warto przypomnieć również, że jedenaście lat temu, 26 maja 2006 roku, ełkaesiakom udało się wywalczyć w Nowym Mieście Lubawskim trzy punkty. Wówczas sytuacja przedstawiała się zgoła inaczej, ŁKS walczył o awans do ekstraklasy, natomiast rywale byli outsiderem rozgrywek ówczesnej drugiej ligi. Zwycięską bramką po strzale z rzutu karnego zdobył w tamtym pojedynku Rafał Niżnik, a w łódzkim zespole wystąpili m.in. Wyparło, Leszczyński, Sypniewski, Kłus czy Madej. Co ciekawe dwaj ostatni zostali przed arbitra odesłani do szatni, a ŁKS kończył mecz w dziesiątkę (Madej czerwoną kartkę otrzymał już siedząc na ławce rezerwowych). Tamto spotkanie pamięta również jeden z obecnych zawodników Drwęcy, 33-letni Grzegorz Domżalski, który zapewne pojawi się na boisku także w niedzielę.

Wszystkie ręce na pokład, a ŁKS, szanując oczywiście klasę rywala, jedzie do Nowego Miasta Lubawskiego po trzy punkty. Limit tego, co złe, jesteśmy pewni, już się w tym sezonie wyczerpał.

Przypuszczalne składy:

  • Drwęca: Rzepecki – Kowalczyk, Wojcinowicz, Kostkowski, Domżalski, Szarpak, Wolski, Jackiewicz, Miller, Koziara.
  • ŁKS: Kołba – Pyciak, Ślęzak, Juraszek, Rozmus, Kocot, Rozwandowicz, Bryła, Kopka, Nowak, Radionov.

tabela_3liga_23_kolejka